.:: ANNA MARIA JOPEK ::. ID.::

  • AMJ w Hollywood Bowl

    W upalny wieczór 3 września w najsłynniejszym amfiteatrze świata, kalifornijskiej Hollywood Bowl, dziesięć tysięcy entuzjastów bossa novy otrzymało niezwykły prezent.

    Orkiestra pod batutą Vince'a Mendozy, gwiazdorska sekcja w składzie: Don Grusin (p), Brian Bromberg (b), Alex Acuna (dr) i gospodarz wieczoru Oscar Castro Neves, rozpoczęli galę od jobimowskiego Chega de Saudade. Ta piosenka pół wieku temu była jedną z pierwszych samb, jakie zawróciły w głowie całemu światu. Oscar grał, śpiewał, sypał anegdotami i wprowadzał swoich kolejnych gości, prezentując bossa nove w rozmaitych jej fazach i przejawach. Niewątpliwie najważniejszą postacią wieczoru był wielki Ivan Lins, obok nieżyjącego Jobima najwybitniejszy kodyfikator gatunku. Lins pojawiając się kilkakrotnie wykonał znad fortepianu miedzy innymi swoją słynną Comecar de Novo (znaną też jako The Island) w gęstej i porażająco pięknej aranżacji Mendozy.
    Geniusz Antonio Carlosa Jobima był oczywiście osią wieczoru. Kenny Rankin wziął w posiadanie największe przeboje mistrza: Desafinado i Girl from Ipanema; sam Oscar z wirtuozerią sięgnął po Waters of March; klasyczna sopranistka Marisol Montalvo zaśpiewała Zingaro.
    W fenomenalnej formie, jak zawsze była Eliane Elias improwizując na fortepianie kolejne chorusy Doralice a Maria Rita (córka legendarnej Elis Reginy) wykonała kilka własnych utworów z ostatniego albumu (milionowe nakłady w Brazylii).

    AMJ w połowie pierwszej części gali czule wprowadzona przez Oscara i serdecznie przywitana przez publiczność zaskoczyła fanów bossa novy polska wersja klasyku Badena Powella Apelo (u nas znana jako Samba Przed Rozstaniem) w orkiestrowej aranżacji Oscara. Castro Neves znad gitary zaśpiewał gościnnie jedna zwrotkę oryginalnego tekstu. Finałem wieczoru było wspólne wykonanie tematu Luisa Bonfy z filmu czarny Orfeusz: Manha de Carnaval. AMJ po portugalsku zaśpiewała swoją partię (zaczynającą sie od slow "das cordas do meu violao...") miedzy Ivanem Linsem i Oscarem Castro Nevesem.

    Kamerzyści Hollywood Bowl realizując koncert na potrzeby telebimów wykazali się mistrzostwem takiej próby, że gdyby zechcieli swą pracę także rejestrować - mięlibyśmy gotowe DVD. Sukces wieczoru kazał swojemu twórcy OCN myśleć o koncertowej, podróżującej wersji gali. Wrześniowy koncert Oscar przygotowywał pół roku. Czy takie karkołomne logistycznie przedsięwzięcie może się udać ponownie i to na wielu scenach - zobaczymy w następnym sezonie.


    W serwisie YOUTUBE możemy obejrzeć już amatorskie wideo nakręcone przez fanów. Wszystkim gorąco polecamy!









  • (c) ANNA MARIA JOPEK MUSIC